Powieść psychologiczna
Ktoś (trudno zobaczyć, kto) na białym jednorożcu
Anastazja z Mariupola
Opinia Elizy Kąckiej – pisarki (Wczoraj byłaś zła na zielono, Strefa zgniotu i inne), polonistki na UW, członkini kapituły Nagrody Literackiej Gdynia, finalistki Nagrody Literackiej Nike 2025:
Opowieść ta ma ton niefalsyfikowalnej autentyczności, toczy się dynamicznie – i zaprasza do innego świata. Innego pod każdym względem – bo i narratorka nie należy do ludzi «stąd» (nie tylko jako emigrantka). Osobność, niestandardowość reakcji, skojarzeń, sposobu bycia i rozumienia świata pozwala włączyć tę książkę w dialog o różnych wrażliwościach, o odmienności, na którą odpowiedzieć winniśmy otwartością. «Ktoś…» okazuje się odtrutką na doświadczenie wojny, na szarość potraumatycznych krajobrazów (i pejzaży mentalnych). Można, jednak można snuć swoją opowieść.
Eliza Kącka
Powieść psychologiczna o świecie widzianym oczami dziecka
„Ktoś (trudno zobaczyć, kto) na białym jednorożcu” to moja pierwsza powieść. Powstała z potrzeby opowiedzenia o sprawach trudnych językiem, który nie odbiera światu tajemnicy ani nadziei.
To historia kilkuletniej dziewczynki próbującej odnaleźć się w rzeczywistości pełnej zmian, pytań i doświadczeń, których nie rozumie jeszcze w pełni. Opowiada o rodzinie, emigracji, stracie, dorastaniu i poszukiwaniu własnego miejsca w świecie. Jednocześnie jest to opowieść o wyobraźni, która pomaga człowiekowi przechodzić przez rzeczywistość, nie odwracając od niej wzroku.
Choć główna bohaterka jest dzieckiem, książka nie została napisana wyłącznie dla dzieci. To powieść psychologiczna skierowana przede wszystkim do dorosłych czytelników, choć może być również interesująca dla młodzieży.
Historia, która przyszła do mnie z życia
Pierwotny pomysł na książkę pozostawił mój zmarły mąż. W jego notatkach znalazłam kilka zdań opisujących historię opowiadaną z perspektywy kilkuletniej dziewczynki oraz tajemniczy tytuł: „Ktoś (trudno zobaczyć, kto) na białym jednorożcu”.
Te kilka zdań wystarczyło, by poruszyć moją wyobraźnię.
Od dawna fascynował mnie realizm magiczny. Bliska była mi również dziecięca perspektywa, ponieważ obserwowałam świat przez pryzmat rozmów z własną córką. Z połączenia tych elementów zaczęła rodzić się opowieść, która stopniowo nabierała własnego życia.
Pisząc ją, miałam poczucie, że nie tyle wymyślam historię, ile odkrywam ją krok po kroku.
Dlaczego realizm magiczny?
Realizm magiczny od zawsze wydawał mi się jednym z najbardziej naturalnych sposobów opowiadania o człowieku.
W dziecięcym doświadczeniu świat realny i magiczny nie są od siebie wyraźnie oddzielone. Dziecko bez trudu przechodzi między tym, co widzi, a tym, co przeczuwa, wyobraża sobie lub symbolicznie przeżywa. To właśnie ta perspektywa pozwoliła mi mówić o sprawach trudnych bez popadania w dosłowność.
W mojej książce elementy magiczne nie służą ucieczce od rzeczywistości. Wręcz przeciwnie – pomagają spojrzeć na nią głębiej.
Dlatego osoby poszukujące książek realizmu magicznego często odnajdują w tej historii coś bliskiego sobie. Fantastyczne obrazy nie przesłaniają codzienności, lecz wydobywają znaczenia ukryte pod jej powierzchnią.
Powieść psychologiczna o emigracji, pamięci i tożsamości
W centrum książki znajdują się emocje i doświadczenia bohaterów.
Interesowało mnie nie tylko to, co się wydarza, ale przede wszystkim to, jak człowiek przeżywa rzeczywistość. Jak buduje własną tożsamość. Jak radzi sobie z utratą tego, co znał wcześniej. Jak oswaja niepewność i zmianę.
Dlatego „Ktoś…” jest przede wszystkim powieścią psychologiczną. Losy bohaterów stają się punktem wyjścia do rozmowy o pamięci, relacjach rodzinnych, poczuciu przynależności i potrzebie bezpieczeństwa.
Choć w tle obecne są doświadczenia wojny i emigracji, książka nie opowiada wyłącznie o nich. Opowiada o uniwersalnym ludzkim doświadczeniu szukania domu – zarówno tego rzeczywistego, jak i wewnętrznego.
Literatura piękna o dziecku, napisana przede wszystkim dla dorosłych
Często pytana jestem, czy jest to książka dla młodzieży.
Odpowiadam: może być czytana przez młodzież, ale pisząc ją, myślałam przede wszystkim o dorosłych.
Choć narrację prowadzi kilkuletnia dziewczynka, nie interesowało mnie odtwarzanie dzieciństwa jako takiego. Znacznie bardziej fascynowało mnie spojrzenie na świat z perspektywy, którą większość dorosłych stopniowo traci. Dzieci potrafią zadawać pytania, których dorośli często już sobie nie zadają. Nie dlatego, że znaleźli odpowiedzi, ale dlatego, że przyzwyczaili się do niewiedzy.
Wiele rozmów z moją córką przypomniało mi, jak naturalna jest dziecięca ciekawość świata. Pytania o życie, śmierć, świadomość, dobro i zło pojawiają się bardzo wcześnie. Z czasem uczymy się żyć tak, jakby odpowiedzi były oczywiste, choć w rzeczywistości często nimi nie są.
Pisząc tę książkę, chciałam dotrzeć właśnie do tej części człowieka, która mimo upływu lat zachowała zdolność do zdziwienia. Do wewnętrznego dziecka, które nadal potrafi patrzeć na świat świeżym spojrzeniem, zachwycać się nim i zadawać pytania.
Jeśli więc książka trafia również do młodzieży, bardzo mnie to cieszy. Mam jednak poczucie, że najpełniej przemawia do dorosłych czytelników, którzy nie utracili kontaktu z własną ciekawością świata.
Książka o dziecku, napisana również dzięki dziecku
Podczas pracy nad powieścią ogromną inspiracją była dla mnie moja córka.
Wiele rozmów, które prowadziłyśmy o świecie, kosmosie, Bogu, czasie czy świadomości, pomogło mi przypomnieć sobie sposób myślenia, który często zanika w dorosłości. Dziecięca ciekawość nie zna granic między filozofią, nauką, wyobraźnią i codziennym doświadczeniem.
To właśnie ten sposób patrzenia na świat stał się jednym z fundamentów książki.
Dla kogo jest ta książka?
Ta książka może spodobać się osobom, które:
- lubią literaturę piękną opartą na emocjach i refleksji,
- sięgają po realizm magiczny i opowieści symboliczne,
- cenią dobrą powieść psychologiczną,
- interesują się tematami związanymi z tożsamością, pamięcią i relacjami rodzinnymi,
- szukają literatury pięknej dla dorosłych, która pomaga odzyskać dziecięcą ciekawość świata,
- lubią historie pozostawiające przestrzeń do własnych interpretacji.


Gdzie kupić książkę?
„Ktoś (trudno zobaczyć, kto) na białym jednorożcu” ukazał się w 2025 roku dzięki stypendium artystycznemu Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
Książka jest dostępna w sprzedaży. Jeśli chcesz zamówić egzemplarz lub dowiedzieć się więcej o publikacji, skontaktuj się ze mną.
Jedna z najbardziej przejmujących i szczerych książek, jakie przeczytałem w ciągu ostatnich kilku lat. I jedna z niewielu, które wywołały u mnie łzy. Ponadto gwarantuję, że tak niezwykłej głównej bohaterki dawno nie spotkaliście w literaturze. I jeszcze długo nie spotkacie. Ani jednej fałszywej nuty – to jest dużo warte.”
Maxim Kabir, pisarz („Клювы”, „Порча” oraz inne powieści
Powieść ta warta jest wydania i jak najszerszej dystrybucji. Śmiało mierzy się w niej autorka z problemami współczesnego świata, obdarzając swoją kilkuletnią narratorkę wrażliwością i ponadprzeciętną przenikliwością. Powagę problemów łagodzi w powieści dystansem i poczuciem humoru. …pisze ze swadą, ma dobry styl, sprawiający, że jej proza czytana na głos na spotkaniach autorskich wciąga i przejmuje. Utwór ten ma ponadto zrozumiały, czytelny dla każdego odbiorcy, wymiar uniwersalny”.
Daria Danuta Lisiecka, poetka i pisarka („Teatr moich wierszy”, „Obłoki nad bulwarem” oraz inne), laureatka nagród teatralnych i poetyckich, dyrektor artystyczny festiwalu Ogólnopolskie Spotkania Poetów BIAŁA LOKOMOTYWA, redaktorka Radia z Qlturą, współredaktorką strony „Babiniec Literacki”
“Ta oparta na oryginalnym koncepcie powieść w odważny i niebanalny sposób problematyzuje utratę najbliższej osoby i traumę wojenną, przenika ją przy tym poczucie humoru, które nie kłóci się z filozoficzno-egzystencjalną refleksją nad śmiercią czy rodziną. Utwór jest przepełniony nadzieją, poczuciem wartości istnienia i wiary w sensotwórczą moc relacji międzyludzkich. Tym, co ocala przed rozpaczą, jest muzyka, poezja i – last but not least –miłość.””
Anna Skubaczewska-Pniewska, dr hab., prof. UMK
„Czytam i mam ogromną przyjemność. Jak bym była cały czas blisko bohaterek. Powieść bardzo realistyczna, żywa. Czyta się lekko. Myśli głębokie, a dziewczynka nadzwyczajna!”
Julia, mgr filologii
„Korzystne dla czytelników ze straumatyzowaną psychiką jak u mnie. W sumie fajne. Spodobał się rozdział o tym, jak przestać być wampirem”.
Danil, programista
„Opowieść mocno zanurza w życie bohaterek. Najsilniejsze wrażenie na mnie wywarły ciężkie momenty i sposób ich opisywania, który ja odebrałam jako sarkastyczny. Od tego czarnego humoru dostawałam gęsiej skórki. Są naprawdę straszne momenty, na przykład, kiedy dziecko mówi o chęci zabić człowieka lub go zjeść. Choć być może z ust dziecka w rzeczywistości to nie brzmiałoby aż tak groźnie. Fragmenty z opisami różnych naukowych rzeczy oraz myśli filozoficznych są bardzo niestandardowe i fascynujące. Nawet dowiedziałam się sporo nowego dla siebie. W całokształcie atmosfera powieści wydała mi się dość ciężka, jakiś smutek między wersami”.
Rita, wokalistka
„Pierwsze wrażenie – szczera opowieść. Dziewczynka mała, ale duszę ma dojrzałą. Dobrze pokazane, jak dziecko widzi świat przez matkę – jej wyraz twarzy, nastrój. Książka może być interesująca i pożyteczna dla rodziców, psychologów, być może psychiatrów, bo napisana przez prawdziwą matkę, która odbiera swoje dziecko przede wszystkim jako człowieka. Oczywiście to nie tyle dziennik sześciolatki, ile próba dorosłej osoby spojrzeć na świat oczami dziecka. W każdym razie wyszła ciekawa książka, która niewątpliwie znajdzie swoich czytelników, wielbicieli i, oczywiście, krytyków, nie bez tego. A ja życzę jej długich wędrówek po duszach ludzi w każym wieku”.
Tamara, dr hab filologii
„Rozdział o chęci zabicia bardzo kontrowersyjny, ale też pokazuje jak dziecięce rozumienie siły słów jest inne niż dorosłych, i że dla dzieci wiele spraw jest „czarnych albo białych „. Jestem zachwycona tym co piszesz, momentami się śmieje, wzruszam, szokuje i jestem dzieckiem 🙂 Świetne nagranie. Powieść naprawdę jest imponująca pod wieloma względami. Bardzo mi się podoba też forma powieści i czytanie na raty, każdy rozdział można osobno przeżywać, lepsze to niż czytanie ciągiem, nie dałoby to okazji to zatrzymania się nad każdym rozdziałem.”
Ola, fizjoterapeutka
Nad czym obecnie pracuję
Dialogi filozoficzne Róży z Innymi Kwiatami
To zbiór dialogów filozoficznych w ich najszerszym ujęciu, gdzie każda rozważana kwestia ostatecznie powraca do tematu świadomości, której metaforą jest Kwiat. Teksty te opieram na realnych spotkaniach. Moi rozmówcy, wyrażając zgodę na udział w projekcie, wybierają dla swoich postaci imiona będące nazwami kwiatów.
Nie rejestruję naszych rozmów na żywo. Pozwalam im pracować w sobie i spisuję je dopiero po kilku godzinach lub dniach – w takiej formie, w jakiej zatrzymała i przetworzyła je moja twórcza pamięć.
Obecnie zbiór liczy kilkanaście dialogów, a proces jego powstawania potrwa jeszcze około roku.
Jeśli masz ochotę „przejawić się” jako Inny Kwiat w tej publikacji, odezwij się do mnie poprzez jedną z dróg dostępnych w zakładce Kontakt.
Jeśli zaś nie czujesz gotowości na rozmowę, ale chcesz, aby to dzieło rozkwitało w jak najlepszych warunkach, możesz wesprzeć moje działania twórcze darowizną – jednorazową lub regularną. Wspierając mnie regularnie jako Patron lub Matrona, zyskujesz przedpremierowy dostęp do całej mojej twórczości oraz inne unikalne podziękowania. Sprawdź szczegóły na moim profilu w serwisie Patronite (klik!).
Ona i jej seksualność: próba badania narracyjnego
To książka, do której długo bałam się podejść. Jednocześnie czułam, że jest najważniejszą rzeczą, jaką mogę stworzyć – zarówno dla mojego rozwoju, jak i dla tych, którzy odważą się po nią sięgnąć. Próbuję przełamać, przede wszystkim w sobie, tabu mówienia o seksualności jako o fundamencie istnienia i jednej z najważniejszych sfer bycia człowiekiem.
Nie narzucam sobie terminów. Zależy mi na maksymalnej autentyczności, a ta w tym przypadku wymaga ode mnie szczególnego trudu i czasu. Ta praca może potrwać lata, bo każda zapisana strona jest odbiciem moich osobistych przemian.
Jeśli chcesz wesprzeć mnie w tej drodze i dodać mi łagodności w procesie tworzenia, możesz dołożyć swoją cegiełkę do dojrzewania tej książki (i mojej własnej ewolucji) poprzez darowiznę na moją twórczość. Każde wsparcie, jednorazowe lub regularne, jest dla mnie bezcennym sygnałem, że warto iść dalej. Moim stałym Patronom i Matronom oferuję przedpremierowy dostęp do wszystkiego, co powstaje w mojej pracowni, a także inne twórcze podziękowania. Zajrzyj na mój profil na Patronite (klik!), aby sprawdzić, co przygotowałam dla Ciebie w zamian za wsparcie.
Scena literacka
Mój rozwój literacki ukształtowało słowo mówione – przede wszystkim slam poetycki i scena stand-upowa. W obu tych formach chętnie próbuję swoich sił, a granice między nimi traktuję z przymrużeniem oka. Uwielbiam mieszać gatunki i sprawdzać, jak tekst napisany z myślą o slamie rezonuje podczas występu komediowego i na odwrót.
W 2022 roku zajęłam 3. miejsce w klasyfikacji rocznej toruńskich slamerów. Reprezentowałam Toruń w ogólnopolskich eliminacjach „Ostatnia Szansa” do Ogólnopolskich Mistrzostw Slamu Poetyckiego, docierając w niej do półfinału. Obecnie na scenie slamowej bywam nieco rzadziej – głównie wtedy, gdy chcę przetestować na publiczności świeże teksty piosenek.
Moja przygoda ze stand-upem to fascynująca nauka tego, jak przekładać własne poczucie humoru na język zrozumiały dla innych. Odwiedziłam ze swoimi programami m.in. Bydgoszcz, Poznań, Lublin i Kraków. Choć przyjaciele żartują, że mój stand-up to w rzeczywistości „monodram i literatura poważna”, ja wciąż szukam w nim nowych barw. Chęć bawienia ludzi towarzyszy mi w końcu od podstawówki.