Stukot / Стук
| „Stukot” tekst po polsku Przekład – Anastazja z Mariupola | „Стук” tekst po rosyjsku Autor – Viktor Tsoi |
|---|---|
Przewody strun, po rękach prąd, Telefon wszystkimi głosy powiada: "Bywaj! Już czas…" I płaszcz na haczyku, szalik w rękawie, rękawiczki w kieszeniach szepczą: "Poczekaj do rana! Do rana…" A dziwny stukot woła w drogę. Może serca, a może w drzwi też. Ale kiedy się obrócę w progu, Powiem jedno tylko słowo: "Wierz!" I na dworzec znów, do pociągów znów, I przewodnik znów wyda pościel i herbatę. M-mm. I nie zasnę znów, i przez grzechotanie kół Znów usłyszę słowo....... "żegnaj". A dziwny stukot woła w drogę. Może serca, a może w drzwi też. Ale kiedy się obrócę w progu, Powiem jedno tylko słowo: "Wierz!" |
Струн провода, ток по рукам, Телефон на все голоса говорит: "Пока! Пора" И пальто на гвозде, шарф в рукаве И перчатки в карманах шепчут: "Подожди до утра!" До утра... Но странный стук зовет: "В дорогу!" Может сердца, а может стук в дверь. И, когда я обернусь на пороге, Я скажу одно лишь слово: "Верь!" И опять на вокзал, и опять к поездам, И опять проводник выдаст белье и чай, И опять не усну, и опять сквозь грохот колес Мне послышится слово: "Прощай!" Но странный стук зовет: "В дорогу!" Может сердца, а может стук в дверь. И, когда я обернусь на пороге, Я скажу одно лишь слово: "Верь!" |
Jak rozumieć piosenkę „Стук” группы „Кино” / „Stukot” grupy „Kino”?
Piosenka „Стук” („Stukot”) z albumu „Gwiazda o imieniu Słońce” (1989) to jeden z najbardziej zagadkowych utworów Wiktora Coja. Można go interpretować jako egzystencjalną opowieść o przeznaczeniu, wewnętrznym przymusie zmiany oraz nieuchronności życiowej drogi.
- Zew przeznaczenia i intuicja: Tytułowy „stuk” to tajemniczy sygnał, który zmusza bohatera do porzucenia stabilizacji. Nie jest jasne, czy to pukanie do drzwi (zewnętrzny świat), czy bicie serca (wewnętrzny głos), co sugeruje, że impuls do działania pochodzi z samej głębi duszy.
- Motyw podróży jako losu: Obrazy dworca, pociągu i konduktora wydającego herbatę symbolizują powtarzalność ludzkiego losu. Podróż nie jest tu wyborem, lecz koniecznością – bohater „znów nie uśnie”, poddając się rytmowi kół, który szepcze mu „żegnaj”.
- Wiara ponad pożegnaniem: Kluczowym momentem utworu jest deklaracja rzucona na progu: „Wierz!”. Choć pociąg i stukot kół niosą ze sobą smutek rozstania, ostatnie słowo bohatera daje nadzieję i nadaje sens tej samotnej wędrówce.
Choć „Stukot” często interpretuje się w kluczu egzystencjalnym, warto spojrzeć na ten utwór przez pryzmat realiów życia Wiktora Coja u schyłku lat 80. To właśnie wtedy, po premierze „Grupy Krwi” i filmu „Igła”, wybuchła prawdziwa „kinomania”. Zespół stał się najbardziej pożądaną grupą w całym ZSRR, a telefon z zaproszeniem na koncert mógł zadzwonić w każdej chwili. Zew, który każe bohaterowi porzucić domowe ciepło i ruszyć w nieznane, mógł być po prostu prozą życia wielkiej gwiazdy rocka.
W tej interpretacji tytułowy „stuk” to nie tylko bicie serca czy znak od losu, ale realny stukot kół pociągu relacji Leningrad–Moskwa czy jakiegokolwiek innego składu wożącego zespół z miasta do miasta. Herbata podawana przez konduktora i bezsenne noce w przedziale stają się zapisem zmęczenia, ale i fascynacji życiem w ciągłej trasie. Dla Coja droga była naturalnym stanem skupienia – to tam, między jednym a drugim koncertem, wykuwała się legenda, a „Stukot” jest tego najszczerszym świadectwem.
Dlaczego wybrałam właśnie „Стук” na album „Coj po polsku”?
Wybór utworu „Стук” (Stukot) był podyktowany splotem kilku ważnych dla mnie wątków. Kluczowym z nich jest wiara – traktuję ją nie tylko jako akt religijny, ale przede wszystkim jako specyficzny tryb poznawczy, sposób rozumienia świata i drugiego człowieka. W piosence Coja, kończącej się mocnym wezwaniem „Wierz!”, odnalazłam wspólny mianownik dla moich własnych poszukiwań duchowych i intelektualnych. Ta wysoka energetyczność muzyczna utworu idealnie niosła te treści, nadając im dynamiki i siły.
Nie bez znaczenia był też motyw samej podróży. Pociągi towarzyszą mi od lat, a rytm kół i życie w drodze to rzeczywistość, którą znam z autopsji. Jednak podczas trasy koncertowej „Coj po polsku” utwór ten zyskał dla mnie jeszcze jeden, niezwykle intymny kontekst. Stał się piosenką o pożegnaniach. Za każdym razem, gdy wsiadałam do pociągu, ruszając w kolejną trasę po Polsce, w głowie miałam obraz mojej córki, którą zostawiałam pod opieką zaufanych przyjaciół.
„Stukot” w mojej interpretacji to opowieść o rozdarciu między misją artystyczną a tęsknotą za domem. To muzyczny zapis momentu, w którym trzeba zamknąć za sobą drzwi i ruszyć przed siebie, ufając, że ta droga ma głębszy sens. Dzięki temu utwór na płycie stał się nie tylko hołdem dla energii grupy Kino, ale też bardzo osobistym wyznaniem o cenie, jaką płaci się za podążanie za swoim powołaniem.
Gdzie posłuchać polskiej wersji piosenki „Стук” grupy „Кино”?
Studyjne nagranie piosenki „Stukot” z albumu „Coj po polsku” jest dostępne na kanale Youtube Anastazja z Mariupola: