Czerwono-żółte dni

Красно-жёлтые дни

Czerwono-żółte dni / Красно-жёлтые дни

„Czerwono-żółte dni”
tekst po polsku
Przekład – Anastazja z Mariupola
„Красно-жёлтые дни”
tekst po rosyjsku
Autor – Viktor Tsoi
Stał za długo mój pociąg w zajezdni.
Znów odjeżdżam – czas już na mnie.
Czekał na mnie za długo na progu wiatr.
Tam na progu jest jesień – ma siostra.

Po czerwono-żółtych dniach
Zacznie się i skończy zima.
Biado Ty moja mądremu,
Nie smuć się, patrz weselej.
I wrócę do domu
Z tarczą, a może na tarczy,
W srebrze, a może w nędzy,
Ale jak najprędzej.


Opowiedz mi o tych, którzy mają dość
Bezlitosnych ulicznych dramatów,
O świątyni, zbudowanej z rozbitych serc,
I o tych, którzy idą do niej.

Po czerwono-żółtych dniach
Zacznie się i skończy zima.
Biado Ty moja mądremu,
Nie smuć się, patrz weselej.
I wrócę do domu
Z tarczą, a może na tarczy,
W srebrze, a może w nędzy,
Ale jak najprędzej.


A mi się śniło – światem rządzi
miłość,
Mi się śniło – światem rządzi
marzenie,
I nad tym pięknie gore gwiazda...
Obudziłem się i pojął: biada.

Po czerwono-żółtych dniach
Zacznie się i skończy zima.
Biado Ty moja mądremu,
Nie smuć się, patrz weselej.
I wrócę do domu
Z tarczą, a może na tarczy,
W srebrze, a może w nędzy,
Ale jak najprędzej.
Застоялся мой поезд в депо.
Снова я уезжаю. Пора...
На пороге ветер заждался меня.
На пороге осень - моя сестра.

После красно-желтых дней
Начнется и кончится зима.
Горе ты мое от ума,
Не печалься, гляди веселей.
И я вернусь домой
Со щитом, а, может быть, на щите,
В серебре, а, может быть, в нищете,
Но как можно скорей.


Расскажи мне о тех, кто устал
От безжалостных уличных драм
И о храме из разбитых сердец
И о тех, кто идет в этот храм.

После красно-желтых дней
Начнется и кончится зима.
Горе ты мое от ума,
Не печалься, гляди веселей.
И я вернусь домой
Со щитом, а, может быть, на щите,
В серебре, а, может быть, в нищете,
Но как можно скорей.


А мне приснилось: миром правит любовь,
А мне приснилось: миром правит мечта.
И над этим прекрасно горит звезда,
Я проснулся и понял - беда...

После красно-желтых дней
Начнется и кончится зима.
Горе ты мое от ума,
Не печалься, гляди веселей.
И я вернусь домой
Со щитом, а, может быть, на щите,
В серебре, а, может быть, в нищете,
Но как можно скорей.

Jak rozumieć piosenkę „Красно-жёлтые дни” группы „Кино” / „Czerwono-żółte dni” grupy „Kino”?

Utwór „Красно-жёлтые дни” grupy Kino to jeden z najbardziej poruszających punktów pośmiertnego „Czarnego Albumu”. Tytułowe barwy jesieni stają się tu metaforą przemijania i cykliczności życia. Wiktor Coj, posługując się motywem drogi i spartańskim hasłem „z tarczą lub na tarczy”, kreśli obraz bohatera gotowego na wszystko w imię swoich ideałów, nawet w obliczu bolesnego zderzenia marzeń z rzeczywistością.

Piosenka łączy w sobie melancholię z egzystencjalnym buntem. Dzięki nawiązaniom do klasyki literatury (m.in. „Biada od rozumu” Gribojedowa), tekst nabiera głębi, ukazując dramat jednostki zbyt świadomej otaczającego ją świata. To uniwersalna opowieść o poszukiwaniu własnego miejsca i nadziei na odrodzenie po symbolicznej „zimie”, która do dziś pozostaje kluczowym elementem legendy rosyjskiego rocka.

Dlaczego wybrałam właśnie „Красно-жёлтые дни” na album „Coj po polsku”?

Wybór utworu „Красно-жёлтые дни” na płytę „Coj po polsku” nie był przypadkowy. Ta piosenka od zawsze zajmowała szczególne miejsce w moim sercu, jednak to osobiste doświadczenia – emigracja spowodowana wojną w Ukrainie oraz bolesna strata męża – nadały jej zupełnie nowego, niemal mistycznego wymiaru. Mój mąż, nie potrafiąc w pełni zaadaptować się do życia w nowym kraju, marzył o powrocie do ojczyzny. Wrócił do niej w najbardziej dramatyczny sposób – w urnie. Tekst Wiktora Coja o powrocie do domu “na tarczy” stał się dla mnie intymnym zapisem tej tragedii.

Podczas pracy nad albumem utwór ten wywoływał we mnie ogromne emocje. Próby często kończyły się łzami, szczególnie w momentach przejmującego bridżu czy kody. Choć na scenie mechanizmy obronne nie pozwalają mi jeszcze na tak całkowite odsłonięcie tej dotkliwej rany przed publicznością, piosenka ta pozostaje zapisem ważnego kawałka mojego życia. To moja osobista opowieść wpisana w nieśmiertelne dźwięki grupy Kino.

Jestem głęboko wdzięczna Wiktorowi Cojowi za to, że jego twórczość stała się dla mnie bezpieczną i niezwykle pojemną formą. Dzięki jego piosenkom mogłam nazwać i wyrazić własne sensy, znajdując ujście dla bólu, którego na tamtym etapie jeszcze nie potrafiłam opisać po swojemu. „Czerwono-żółte dni” w mojej interpretacji to nie tylko cover – to most łączący moje doświadczenia z uniwersalnym przesłaniem o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi.

Gdzie posłuchać polskiej wersji piosenki „Красно-жёлтые дни” grupy „Кино”?

Studyjne nagranie piosenki „Czerwono-żółte dni” z albumu Coj po polskujest dostępne na kanale Youtube Anastazja z Mariupola:

FAQ - Pytania i odpowiedzi

W jakim kontekście powstał utwór „Czerwono-żółte dni” Wiktora Coja (Виктор Цой “Красно-жёлтые дни”)?

Piosenka została napisana przez Wiktora Coja latem 1990 roku, tuż przed jego tragiczną śmiercią. Znalazła się na tzw. „Czarnym Albumie”, który muzycy grupy Kino ukończyli już po odejściu lidera. Ze względu na te okoliczności, utwór często interpretowany jest jako pożegnanie artysty ze słuchaczami. Na moim albumie „Coj po polsku” utwór ten stanowi punkt kulminacyjny. Jest symbolem zwrotnym – wyjściem z tego, co bolało, ale było i minęło. To moment, w którym zostawiamy przeszłość za sobą i ruszamy ku nowemu.

Co oznacza fraza „biado Ty moja mądremu” w polskim przekładzie piosenki „Красно-жёлтые дни” Viktora Tsoia?

Oryginalny fragment – „горе ты мое от ума” – to bezpośrednie nawiązanie do tytułu słynnej komedii Aleksandra Gribojedowa pt. „Горе от ума” (przetłumaczonej na język polski przez Juliana Tuwima jako “Mądremu biada”, chociaż dosłownie to znaczy „Biada od rozumu”). W kontekście utworu oznacza on cierpienie wynikające z nadmiernej świadomości i wrażliwości – bohater czuje egzystencjalny ból, ponieważ widzi i rozumie więcej, co utrudnia mu odnalezienie spokoju w niedoskonałym świecie.

W mojej pierwotnej wersji tłumaczenia, która została uwieczniona w nagraniu studyjnym, użyłam tego zwrotu bardzo dosłownie. Z czasem uświadomiono mi jednak, że dla polskiego odbiorcy ten archaiczny konstrukt może nie być w pełni czytelny. Dlatego, za radą polskich przyjaciół, w późniejszych wykonaniach koncertowych zastąpiłam ten wers frazą: „mówisz: mądremu biada”. W tej formie przekaz stał się bardziej klarowny, zachowując jednocześnie głęboki sens oryginału.

Masz jakieś pytanie?
Skontaktuj się ze mną!