Zmian! / Перемен!

„Zmian!”
tekst po polsku
Przekład – Anastazja z Mariupola
„Перемен!”
tekst po rosyjsku
Autor – Viktor Tsoi
Nie ciepło – tylko zieleń butelki,
Nie ogień - tylko dym.
Z siatki kalendarza wychwycono dzień.
Słońce czerwone się spala na popiół,
Dzień się dopala z nim.
Na płonące miasto spada cień.

Zmian żądają serca.
Zmian żądają oczy.
W naszym śmiechu i w naszych łzach i w pulsie żył –
Zmian! Spodziewamy się zmian.


Elektryczne światło wydłuża nasz dzień,
I pudełko zapałek jest puste.
Ale w kuchni niebieskim kwiatem pali się gaz.
Papierosy w ręku, herbata na stole –
Ten schemat prosty jest.
I poza tym nie ma nic, wszystko jest w nas.

Zmian żądają serca.
Zmian żądają oczy.
W naszym śmiechu i w naszych łzach i w pulsie żył –
Zmian! Spodziewamy się zmian.


Nie możemy pochwalić się mądrością oczu
I sprytnymi gestami rąk.
Nie potrzeba nam tego, aby rozumieć się.
Papierosy w ręku, herbata na stole –
Tak się zamyka koło.
I nagle boimy się
zmieniać coś w tym.

Zmian żądają serca.
Zmian żądają oczy.
W naszym śmiechu i w naszych łzach i w pulsie żył –
Zmian! Spodziewamy się zmian.
Вместо тепла — зелень стекла,
Вместо огня — дым.
Из сетки календаря выхвачен день.
Красное солнце сгорает дотла,
День догорает с ним,
На пылающий город падает тень.

Перемен! — требуют наши сердца.
Перемен! — требуют наши глаза.
В нашем смехе и в наших слезах,
И в пульсации вен —
Перемен! Мы ждем перемен!


Электрический свет продолжает наш день,
И коробка от спичек пуста,
Но на кухне синим цветком горит газ.
Сигареты в руках, чай на столе — эта схема проста,
И больше нет ничего, все находится в нас.

Перемен! — требуют наши сердца.
Перемен! — требуют наши глаза.
В нашем смехе и в наших слезах,
И в пульсации вен —
Перемен! Мы ждем перемен!


Мы не можем похвастаться мудростью глаз
И умелыми жестами рук,
Нам не нужно все это, чтобы друг друга понять.
Сигареты в руках, чай на столе — так замыкается круг,
И вдруг нам становится страшно что-то менять.

Перемен! — требуют наши сердца.
Перемен! — требуют наши глаза.
В нашем смехе и в наших слезах,
И в пульсации вен —
Перемен! Мы ждем перемен!

Jak rozumieć piosenkę „Перемен!” группы „Кино” / „Zmian!” grupy „Kino”?

Ten utwór to znacznie więcej niż polityczny hymn – to krzyk duszy, która nie może już oddychać w starym świecie. Sam Wiktor Coj często podkreślał, że zmiany, o których śpiewa, zaczynają się wewnątrz nas. To piosenka o wyjściu z marazmu, o porzuceniu bezpiecznego „herbacianego ciepła” na rzecz niepewnej, ale własnej drogi.

W moim tłumaczeniu i interpretacji skupiam się na tej potężnej, biologicznej potrzebie: „Zmian żądają serca, zmian żądają oczy”. To nie jest prośba, to żądanie całego organizmu – od „pulsu żył” aż po łzy. Jak powiedział Jim Carrey: depresja to sygnał, że nie chcesz już odgrywać przypisanej ci roli. 

Rozumiem tę piosenkę jako moment, w którym przestajemy być obserwatorami własnego życia. Kiedy uciekasz z kraju ogarniętego wojną lub walczysz o swoje zdrowie psychiczne, to właśnie wtedy pragniesz zmian najmocniej. To gotowość na wszystko, byle nie zostać w miejscu, które przestało być domem. I przede wszystkim – gotowość do działania. Samo czekanie nie wystarczy, by dotrzeć tam, gdzie naprawdę pragniemy być, a nie tylko tam, gdzie rzuci nas los.

Dlaczego wybrałam właśnie „Перемен!” na album „Coj po polsku”?

Powodów jest tak wiele, że pominięcie tego utworu było po prostu niemożliwe.

Wszystko zaczęło się jeszcze w wieku nastoletnim. Pamiętam szkolne koncerty w liceum nr 27 w moim rodzinnym Mariupolu, gdzie (bardzo przystojni!) koledzy grali ten i inne utwory Coja na scenie w auli. Brzmiało to zabawnie, bo w języku rosyjskim słowo oznaczające życiową zmianę (pieriemiena) to dokładnie to samo słowo, co oznacza szkolną przerwę. Wyglądało to jak wielki protest uczniów przeciwko lekcjom – niemal jak „We don’t need no education” od Pink Floydów.

Potem przenosimy się do Moskwy, lata 2011–2012. Stoję w przejściu podziemnym z gitarą, śpiewam „Zmian!” i nagle przeżywam coś mistycznego – rodzaj duchowego połączenia z Cojem. Trudno to opisać słowami, ale nagle poczułam, że ja to On. Że ja-Coj stoję na wielkiej scenie przed ogromnym tłumem, śpiewam dla nich, a my wszyscy, jako jedno, pragniemy zmian. To uczucie przeszyło mnie na wskroś. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale tak właśnie było.

I wreszcie rok 2020, Białoruś. I jak tu można nie chcieć zmian? Ciekawe, że w 2015 roku razem z mężem wybieraliśmy, dokąd wyjechać: na Białoruś, gdzie mam korzenie (pradziad od strony ojca) i łatwiej byłoby o obywatelstwo, czy do Polski, gdzie mąż znalazł już pracę i miejsce do zamieszkania. Bardzo chciałam na Białoruś, bałam się Europy, ale mąż namówił mnie na Polskę. W 2020 roku poczułam do niego za to ogromną wdzięczność. Wykonując „Zmian!” podczas trasy koncertowej „Coj po polsku”, zawsze z braterską czułością dedykuję ten utwór słuchaczom i słuchaczkom z Białorusi.

Moja osobista miłość do zmian dotyczy wszystkiego – od rozwoju duchowego po przemeblowanie w domu. Kocham zmieniać wszystko! Próbować nowych zajęć, potraw, światopoglądów. Dlaczego nie? Zmiany to życie, rozwój, młodość i czysty rock’n’roll!

Gdzie posłuchać polskiej wersji piosenki „Перемен!” grupy „Кино”?

Studyjne nagranie piosenki Zmian! z albumu Coj po polskujest dostępne na kanale Youtube Anastazja z Mariupola:

FAQ - Pytania i odpowiedzi

Z którego albumu grupy „Кино” pochodzi utwór „Перемен!”?

Co ciekawe, piosenka nie znalazła się na żadnym regularnym albumie studyjnym wydanym za życia Wiktora Coja. Po raz pierwszy świat usłyszał ją w 1987 roku w finale filmu „Assa” Siergieja Sołowjowa. Dopiero po tragicznej śmierci artysty utwór zaczął trafiać na kompilacje i płyty koncertowe. Na moim albumie „Coj po polsku” utwór ten stanowi punkt kulminacyjny. Jest symbolem zwrotnym – wyjściem z tego, co bolało, ale było i minęło. To moment, w którym zostawiamy przeszłość za sobą i ruszamy ku nowemu.

Dlaczego piosenka „Перемен!” Wiktora Coja stała się hymnem protestów?

Choć Wiktor Coj pisał ją z myślą o wewnętrznej transformacji, jej surowa energia i tekst o „żądaniu zmian” sprawiły, że utwór stał się ścieżką dźwiękową walki o wolność – od czasów pieriestrojki, przez białoruski rok 2020, aż po dzisiejsze wydarzenia. Osobiście interpretuję to pragnienie, żądanie zmian jako siłę, która wypycha nas z miejsc, gdzie nie da się już oddychać, zmuszając do działania, a nie tylko czekania na „lepsze jutro”.

Czy Wiktor Coj uważał „Перемен!” za piosenkę polityczną?

W wywiadach Coj często dystansował się od polityki, mówiąc, że chodzi o zmiany w świadomości. Jednak los piosenki pokazał, że nie da się oddzielić zmiany wewnętrznej od zewnętrznej. Ze swojej strony chcę pokazywać, że te dwa światy są połączone: dbając o swój dobrostan i sprawczość, zmieniamy też świat wokół nas.

Masz jakieś pytanie?
Skontaktuj się ze mną!